Mac vs PC, czyli dlaczego zacząłem korzystać z MacBooka?

Od dłuższego czasu mam okazję korzystać z laptopa firmy Apple. Otrzymałem go w połowie kwietnia 2017 roku. Dzisiaj chciałbym się z wami podzielić moimi wrażeniami oraz spostrzeżeniami na jego temat.

Używam MacBooka Pro 15”. Może nie będę rozpisywał się o parametrach technicznych mojego sprzętu, ponieważ nie chcę przedstawiać recenzji konkretnego modelu. Wolałbym skupić się na różnicach, które zauważyłem przechodząc ze środowiska windowsowego do applowskiego. 

Na początku muszę powiedzieć, że byłem sceptycznie nastawiony do komputerów z jabłkiem. Wysoka cena odrzucała mnie od zakupu, jednak wcześniej miałem okazję korzystać z innych urządzeń Apple takich jak iPod, iPad oraz iPhone. Estetyka, przyjemny dla oka interfejs oraz rekomendacje ze strony znajomych korzystających z Maków były powodami dla których zdecydowałem się na zakup.

Pierwszą rzeczą do której musiałem się przyzwyczaić była klawiatura. Często chcąc użyć polskich znaków miałem problemy ze znalezieniem klawisza ALT. Działo się tak, ponieważ klawisz ALT jest zamieniony z applowskim Command (⌘).

Na MacBooku są również inne skróty klawiaturowe, które ułatwiają nam korzystanie z naszego laptopa. Jest to dla mnie duży plus, ponieważ bardzo często je używam i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Kolejnym udogodnieniem jest funkcjonalność touchpad. Możemy przesuwać trzy palce żeby przejść do następnego okna, zoomować strony, obracać zdjęcia lub przesuwać się sprawnie po mapach. Jestem już do tego tak przyzwyczajony, że kiedy korzystam z „tradycyjnego” laptopa, czuję się jakby czegoś mi brakowało – jakbym miał mniej możliwości. Do samego przyzwyczajenia się – do nowego układu klawiatury, nowych skrótów oraz możliwości touchpada wystarczyło mi niecałe pół godziny.

Po dłuższym użytkowaniu dostrzegłem „sztywność” OS X. Jest mała możliwość modyfikacji, a kod samego oprogramowania jest zamknięty. Mimo wszystko nie jest to dla mnie dużą przeszkodą, ponieważ sam interfejs jest bardzo przyjemny i interesujący.

Wiele graczy mówi, że na Macu nie można zagrać w żadną grę. Postanowiłem to sprawdzić. Pobrałem Steama, zalogowałem się. Co się okazało. Większość moich gier (mam ich nieco ponad 100) było zoptymalizowane pod Maki. Nasuwa mi się teraz powiedzonko „Mythbusters” – MIT OBALONY! Jednak wciąż uważam, że jeśli wolimy używać nasz sprzęt do grania, to powinniśmy jednak rozważyć kupno komputera z Windowsem.

macbook keyboard

Kolejną rzeczą, którą MacBook mnie zaskoczył była bateria. Przy 100% jasności, włączonym Wi-Fi oraz wielu programach uruchomionych w tle, laptop spokojnie wytrzymuje siedem-osiem godzin bez ładowania. Przy wyłączonym WiFi oraz bez większości programów w tle potrafi wytrzymać prawie całą dobę. Od czasu do czasu zapominam gdzie położyłem moją ładowarkę, ponieważ tak rzadko ładuję mój laptop. Czasami zabierając mój komputer gdzieś na zewnątrz nie biorę nic oprócz samego Maka. Po prostu mam pewność, że nie rozładuje mi się bateria.

Korzystając z Maca odnoszę wrażenie jakby był „wyłączony”. Już piszę co mam na myśli. Mój MacBook się praktycznie nie nagrzewa. Jest również bardzo cichy i lekki.  Dzięki temu niesamowicie przyjemnie się z niego korzysta.

Na końcu pozostaje jedno pytanie – czy warto kupić Maca? Moja odpowiedź brzmi… TAK! Niewielka liczba wirusów, interesujący wygląd, prostota, dopracowane oprogramowanie tylko przemawiają za tym żeby rozważyć zakup MacBooka. Poza tym jabłuszko z tyłu nadaje bardzo prestiżowego wyglądu podczas pracy. Nie dziwię czemu marka Apple to ulubiona marka muzyków, filmowców i grafików. Jestem pod wielkim wrażeniem tego, że Apple było w stanie stworzyć taką maszynę.

 

 

Czy ty miałeś kiedyś możliwość pracy na MacBooku? Zgadzasz się z moim zdaniem? Podziel
się swoimi odczuciami w komentarzu!

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry
475

3 Replies to “Mac vs PC, czyli dlaczego zacząłem korzystać z MacBooka?”

  1. Zachęciłeś mnie 😉

  2. No… jedyne czego się boję, to, że dużo będzie trzeba się przeuczyć. Trochę przyzwyczaiłem się do Windowsa

  3. Sprzęt przyjazny dla grafików, filmowców i muzyków. Dla programistów różnica jest mniej widoczna. Upieranie się przy jednoprzyciskowej myszy albo braku klawisza Delete argumentując że przecież jeden przycisk wystarcza i jest backspace jest trochę niepoważne.
    Za to smaczek dla wyznawców. No i przy grach włącza się jednak wentylator 😉

Dodaj komentarz